Teksty o wszystkim (Reklama: inne ,katalizatory )
Jednak dzięki pewnym zmianom wprowadzonym przez Jossa, który zdawał sobie sprawę, jak skomplikowany jest dla wielu osób alfabet Morse’a, nadawano nim tylko sygnał rozpoznawczy. Po nawiązaniu łączności przechodzono na kontakt słowny. Wzywanie Jossa nie było trudną sprawą. Obiecałem mu, że będę to robił, i dotrzymałem obietnicy. Teraz znajdowaliśmy się w odległości mniej więcej dwustu kilometrów od niego, prawie na granicy zasięgu naszego aparatu. Nie wiedziałem, jaki wpływ będzie miał ten straszliwy mróz na transmisję radiową, ale byłem pewien, że nie będzie dobrze. Tego ranka nie było wprawdzie zorzy polarnej, ale perturbacje w jonosferze mogły trwać, a prócz tego Joss oświadczył przecież, że jego nadajnik absolutnie nie nadaje się do naprawienia. Jackstraw cierpliwie kręcił korbką, a ja nadawałem seriami sygnał rozpoznawczy, następnie czekałem kilka sekund na odpowiedź i znów nadawałem sygnał. Minęło dziesięć minut. Wysłałem ostatni sygnał i przeszedłem na odbiór. Słuchałem kilka sekund, wreszcie wstałem dając znak Jackstrawowi, aby zaprzestał kręcenia korbką. I właśnie w tej chwili, dosłownie w ostatniej sekundzie, głośniczek w moim ręku odezwał się. GFX wzywa GFK… GFX wzywa GFK. Słyszymy was słabo, ale wyraźnie. Proszę powtórzyć. Słyszymy was. Koniec.

(Reklama: łazienka )
