Teksty o wszystkim (Reklama: ,)
Wskazywał dokładnie minus sześćdziesiąt osiem stopni Celsjusza. Była to temperatura o osiem stopni niższa od tej, jaką dotychczas udało mi się odnotować i odczuć na własnym ciele. I pomyśleć, że musiało się to wydarzyć właśnie teraz, kiedy znajdowałem się ponad trzysta kilometrów od najbliższej siedziby ludzkiej, a w dodatku z dwoma ciągle nie ujawnionymi zbrodniarzami na karku, umierającym człowiekiem i całą resztą towarzystwa, słabnącego z minuty na minutę, oraz antycznym traktorem, który w każdej chwili mógł wyzionąć ducha. Było tego trochę za dużo, nawet dla nas doświadczonych badaczy Arktyki. Godzinę później przekonałem się, że moje obawy co do traktora były w pełni uzasadnione. Sprawiał wrażenie, jakby rzeczywiście oddał ducha. Że jest coś nie w porządku, zdałem sobie sprawę, gdy włączyłem sygnał. Nie było go słychać nawet z odległości kilkunastu metrów. Zamarznięte akumulatory nie mogły uruchomić nawet ciepłego silnika, który podobnie jak skrzynia biegów oraz dyferencjał był właściwie jakby zespawany gęstym olejem. Olej ten, zamieniając się w gęstą, prawie twardą masę, całkowicie stracił swoje właściwości smarownicze. Próbowaliśmy za pomocą korby poruszyć kołem zamachowym.

(Reklama: )
